Pieniądze i dzieci sześcioletnie

Wielu rodziców daje kieszonkowe dzieciom. Na forach internetowych często pytają o wysokość takiego kieszonkowego. Uznaje się, że to dobry sposób na to, by rozwijać umiejętności finansowe dzieci. Momentem, który wielu rodziców uważa za odpowiedni na dysponowanie przez dzieci własnymi pieniędzmi, to wiek 6 – 7 lat. Dziecko zaczyna coraz sprawniej liczyć, uczestniczy w zakupach, samo może poprosić o pieniądze. Początek nauki w szkole sprawia, że pojawiają się różne wyzwania związane z gospodarowaniem pieniędzmi np. zakupy sklepikach szkolnych czy automatach z żywnością, akcje dobroczynne, opłaty za wycieczki lub przedstawienia. Okazji do posługiwania się pieniędzmi przybywa.

Pieniądze i dzieci sześcioletnie – co mówią badania

Od kilkudziesięciu lat prowadzone są badania na temat wiedzy dzieci o pieniądzach i o rozwoju ich myślenia ekonomicznego. Badania Straussa (1952) i Furth (1980) wskazują, że znajomość nominałów monet, rozumienie wartości pieniędzy, pojęcie zysku nabywane jest przez dzieci stopniowo, że dopiero w wieku 12 lat zyskują one większą wiedzę w tych tematach. W badaniach Straussa 3 – 4 latek w ogóle nie rozumiał pojęcia pieniądza, a z badań Furtha wynikało, że 5 – 6 latek zakupy traktuje jako rytuał, nie rozumiejąc, że to wymiana towaru za pieniądze.

W swoich badaniach z 1988 włoskie badaczki Berti i Bombi doszły do wniosku, że można wyróżnić 5 poziomów rozwoju rozumienia pieniędzy:

  • poziom 0 – brak jakiejkolwiek wiedzy ekonomicznej, rozumienia pieniądza,
  • poziom 1 – uświadomienie, że za towary trzeba płacić, ale jednocześnie zakładanie, że jeden towar to jedna moneta,
  • poziom 2 – dostrzeganie różnic między monetami i zrozumienie, że nie za każdą można w sklepie coś kupić,
  • poziom 3 – zrozumienie, że kupno towaru wiąże się z przekazaniem odpowiedniej kwoty (na zasadzie tyle to za mało – tyle wystarczy), dostrzeganie różnic jakościowych między pieniędzmi (banknoty vs monety),
  • poziom 4 – zrozumienie, że za towar trzeba zapłacić dokładną cenę, początek kształtowania się pojęcie reszty (jeśli da się za dużo pieniędzy, to sprzedawca odda resztę, ale dzieci często jeszcze nie rozumieją, dlaczego reszta jest oddawana),
  • poziom 5 – pełne zrozumienie idei reszty.

Badaczki wskazały też, że samo rozumienie tego, skąd pochodzą pieniądze, kształtuje się wraz wiekiem. Dzieci 3 – 5 letnie są przekonane, że rodzice posiadają pieniądze i już.  W wieku 5 – 7 lat rozumieją, że każdy zawód jest opłacany, ale też myślą, że pieniądze można wypłacać sobie, tak jak się chce, z banku. Tak samo reszta wydana w sklepie jest dla nich kolejnym źródłem dochodu. 8-latki z kolei już dokładnie wiedzą, że praca zarobkowa to jedyny sposób uzyskiwania przychodów, czyli pieniędzy.

Berti i Bombi wyróżniły etapy rozwoju wiedzy ekonomicznej. Do 6 roku życia dzieci znajdują się w tzw. fazie preekonomicznej. Ich wiedza na temat ekonomii i gospodarki związana jest z ich codziennym doświadczeniem – czyli głównie z zakupami w sklepie. System ich wiedzy nie jest jeszcze spójny. W wieku 6 – 7 lat wkraczają w fazę intuicyjną. Zaczynają dostrzegać związki pomiędzy zjawiskami ekonomicznymi np. towar – cena czy praca – płaca. Na okres 7 – 10 lat przypada stadium operacji konkretnych – dzieci zaczynają rozumieć działanie banków, istotę płacenia podatków, ich wiedza na temat ekonomii jest większa i głębsza. Wiek 11 – 14 lat to stadium operacji formalnych. W tym okresie następuje integracja różnych elementów wiedzy ekonomicznej w spójny system.

Także badania przeprowadzone przez Kupisiewicz, Cychowską, Draniak potwierdzają powyższe tendencje rozwojowe u dzieci w Polsce.

Moim okiem – obserwacje i wnioski

Badania polskich i zagranicznych badaczy na temat rozwoju wiedzy finansowej u dzieci pokazują według mnie określone tendencje. Widać na ich przykładzie, że dzieci stopniowo nabywają informacje i głębsze rozumienie spraw finansowych. Jest to proces. Z jednej strony warto więc po prostu poczekać na to, aż dziecko dojrzeje, dać mu czas, by przyswoiło informacje.  Z drugiej strony badania te pokazują, że dzieci, które dostają pieniądze, które mają doświadczenie z ich gospodarowaniem, szybciej przyswajają i rozumieją pojęcia ekonomiczne, zasady związane z wymianą pieniędzy.

Moim zdaniem warto na podstawie tych badań wziąć pod uwagę dwie rzeczy, które wpływają na rozwój zaradności finansowej:

  • kontekst, otoczenie,
  • możliwość uczenia się w działaniu.

Kontekst określa warunki, w jakich odbywa się nauka. Myślę tu o postawie rodziców, ale także o osadzeniu w pewnej kulturze. Na kontekst kulturowy wskazuje S. Kołodziej, która stwierdza, iż różnice w poziomie wiedzy między włoskimi a polskimi dziećmi wynikają z różnego poziomu rozwoju ekonomicznego krajów. To wskazuje istotną rolę otoczenia, w którym odbywa się nauka. Zarówno na mniejszą skalę (rodzina), jak i na większą (państwo).

Drugi czynnik odwołuje się do aktywności dziecka – czy i w jakim stopniu ma ono swobodę podejmowania działań, związanych z finansami. Na rolę tego czynnika wskazuje John Holt. Wiedzę i umiejętności nabywamy dzięki osobistej praktyce, dzięki działaniu. I dzięki działaniu uczymy się też podejmować decyzje coraz bardziej nas wspierające.

Co to oznacza dla rozwoju zaradności finansowej?

Uważam, że przeceniamy fakt dawania ludziom (w tym dzieciom) samej wiedzy. Jak pisze Dan Ariely, profesor psycholog zajmujący się ekonomią behawioralną, programy edukacyjne mówiące tylko jak oszczędzać, dające tylko informacje czy wskazówki (bez zrozumienia mechanizmów ludzkiego działania), nie przynoszą pożądanych rezultatów.

Co w związku z tym może zrobić rodzic?

  1. Rozwijać swoje umiejętności finansowe, by być modelem i wzorem dla dziecka.
  1. Zapewnić bezpieczne warunki, w których możliwe jest uczenie się (czyli stan równowagi, bezpieczeństwa, niezagrożenia) oraz wyciszenie się, jeśli dziecko doświadcza stresu i trudności.
  2. Dać dziecku różnorodne możliwości praktycznego działania. Pokazywać, co można robić z pieniędzmi, zadawać pytania, które będą dziecko zachęcać do zastanawiania się, co jest dla niego ważne.
  3. Pogłębiać umiejętności samoregulacji napięcia dziecka.
  4. Wspierać samoakceptację dziecka i poczucie jego wartości.
  5. Traktować dziecko jako istotnego członka rodziny, którego zdanie ma znaczenie (także w kontekście gospodarowania pieniędzmi).
  6. Zastanowić się, jaki cel przyświeca mi jako rodzicowi, dlaczego edukacja finansowa jest dla mnie ważna.

Dzieci w wieku 6 – 9 lat mogą bardzo różnie podchodzić do kwestii pieniędzy, ponieważ to sprawa bardzo indywidualna, zależna od ich sytuacji domowej, ekonomicznej, potrzeb rozwojowych, temperamentu. Z obserwacji wynika, że jest to czas większej otwartości i zainteresowania pieniędzmi. Dzieci mogą chcieć prosić rodziców o pieniądze dla siebie. Będąc wśród rówieśników w szkole mogą sugerować się ich zachowaniami np. zakupami w sklepiku czy automatach. Dla wielu to czas pierwszych doświadczeń z kieszonkowym.

Warto też zwrócić uwagę, że do rozwoju, także zaradności finansowej, dzieci w wieku 6 – 9 lat potrzebują przede wszystkim bazy, fundamentu, czyli bezpiecznej relacji. Dzięki niej lepiej radzą siebie z wyzwaniami. Także wspieranie samoakceptacji, poczucia własnej wartości, brak porównywania, unikanie nagród i kar, rozwija także umiejętności finansowe, przedsiębiorczość.

Razem z Human Skills Center zapraszam do pobrania praktycznych materiałów do pracy w domu. Pozwolą one na stworzenie warunków, które będą sprzyjały rozwojowi finansowemu dzieci, bardziej świadomemu podejściu do pieniędzy i do podejmowania decyzji, związanych z ich gospodarowaniem.

  1. Lista umiejętności, które warto wspierać
  2. Lista sytuacji pomagających rozwijać zaradność finansową
  3. Arkusz ułatwiający określenie wysokości kwoty dla dziecka

Wypróbuj ze swoim dzieckiem

Pobierz dodatkowe materiały przygotowane przez naszych ekspertów. Przetestuj w domu z dzieckiem - bawcie się, uczcie i budujcie nowe nawyki!

wypróbuj